menu

25 maj 2016

KRÓTKA PRZERWA

Hej.
Piszę teraz na szybko, żeby wam powiedzieć że dalej żyję i w zasadzie wszystko jest ze mną OK. Nie pisałam dość długo, dzisiaj będzie to w zasadzie 2 tydzień bez żadnego nowego wpisu na mojej stronce. Miałam po prostu stosunkowo dużo spraw do ogarnięcia w życiu realnym (m. innymi wyniki z testu szóstoklasisty: dla ciekawskich się pochwalę że i z części matematyczno-polonistycznej i części angielskiej miałam tylko po 1 punkcie mniej na 40 pytań, zdałam więc równo po 98%) i po prosu nie mogłam wszystkiego idealnie zorganizować. Jutro wyjeżdżam, ale obiecuję że jeszcze dzisiaj postaram się wstawić coś nowego, więc nie będziecie przez to poszkodowani. Poza tym przypominam o wysyłaniu memów, szykuję dla was małą niespodziankę ;)

Standardowo zdjęcie, bo mój blog bez nich nie funkcjonuje:


Przy okazji pozdrawiam moje ziomki.
(Dolores i Isabel, możecie czuć się zaszczycone xD)

Trzymajcie się ciepło!
Julie

11 maj 2016

Sporty Elegance

Hej!
Jak pewnie dowiedzieliście się z tytułu posta, dzisiaj mam dla was mały wpis ubraniowy związany z moimi ostatnimi zakupami. 
Jak zwykle nie obyło się bez wydania połowy oszczędności jakie posiadałam, ale po ostatnich wyjściach do JCP jestem na to przygotowana xd
Poza tym, wszystko było mi bardzo potrzebne, bo w mojej szafie przeważały głownie tumblerowe stroje w odcieniach czerni, bieli i różu. A to dość... pospolite?
Od dawna brakowało mi nuty elegancji w moich ubiorach-jakiejś sukienki, stylowego płaszcza, brokatowego siodła. Tym razem udało mi się połączyć w jedną całość, i w przeciwieństwie do niektórych strojów w jakich chodziłam kiedyś na co dzień (5 level, to były czasy...) tutaj wszystko wyszło idealnie. Jedynym minusem w takim stroju jest mała szybkość, bo zaledwie 11 pkt. Gdyby nie to cudne siodło i czaprak byłoby tego o wiele mniej, co jest okropne. Wyobrażacie sobie jechać na koniu z 3 pkt szybkości przez całą mapę SSO? Bo ja nie.
Oczywiście co innego było z kucykiem Jorvik, ale do ich szybkości już się przyzwyczaiłam.
Btw byłam na Andaluzie bo to najbardziej elegancki koń ze wszystkich w tej grze ^^

A więc, nie przedłużając, oto i mój zestaw.



♥ UBRANIA ♥
 Czapka: Jorvik City Plaza
Kurtka: Valedale (być może, nie jestem pewna)
Spodnie: Jorvik City Plaza
Buty: Jorvik City Plaza (stara kolekcja)
Rękawiczki: zadanie

♥WYPOSAŻENIE♥
Flo dla grzywy: Fort Pinta
Ogłowie: Jorvik City Plaza
Siodło: Jorvik City Plaza
Czaprak: Jorvik City Plaza
Owijki: Półwysep Południowego Kopyta
Plecak: Fort Pinta
Zwierzak: Fort Pinta





To tyle. Nie zapominajcie o komentowaniu i wysyłaniu bugów na mój adres meilowy!
Julie

10 maj 2016

NOWY POZIOM!

Hej, witam was kolejnym krótkim poście! ♥
Z tego co pewnie pamiętacie, od jakiegoś czasu skarżyłam się na ten okrpny 11 level, którego za nic nie mogłam przejść. I wiecie co? Wreszcie mi się udało!
Po długich próbach, staraniach i chwilach pozbawionych cierpliwości wreszcie doszłam do pięknego i zapowiadającego dobrą przyszłość 12 levelu!
(Boshe, co mi się dzieje)

Oto zdjęcie, bo musi być;

(Ach ta powalająca jakość)

Także no, na dzisiaj tyle. pamiętajcie o wysyłaniu bugów na mój adres meilowy! :)
Do napisania!
Julka

9 maj 2016

KOLEJNA PORCJA BUGÓW+NOWY DESIGN BLOGA

Hej, cześć i czołem!
Na wstępie chciałabym się pochwalić że wreszcie zdobyłam się na zrobienie nowego wyglądu bloga (wow, na prawdę nikt nie zauważył)
Dla niezorientowanych, strony macie teraz po prawej, nad moim zdjęciem, a aby wpisać komentarz musicie kliknąć ten pasek po lewej od posta.
Mam nadzieję że wam się podoba, bo generalnie rzecz ujmując poświęciłam na to 1/3 swojego weekendu. Szczerze to mimo wszystko nie jest to to, co chciałam uzyskać, ale moim "skromnym" zdaniem wyszedł na prawdę dobrze.
Jeśli coś byście w nim zmienili, to piszcie, bo sama tego nie ogarnę. 

A teraz przechodzimy do tematu posta:
Przepraszam was bardzo, że z mojego bloga zaczyna się robić jedno wielkie zbiorowisko błędów z gry, ale inaczej się nie da bo to w końcu SSO. Niezależnie co robię, musi stać się coś dziwnego o czym po prostu nie da się nie napisać. 
Postanowiłam więc że stworzę kolejną serie na blogu (btw Poniedziałkowego konia dzisiaj nie będzie, bo mnie nie stać na nowego, musicie poczekać) w której to będę pokazywać różne bugi które udało mi się znaleźć w trakcie rozgrywek. Dzięki temu, nie będę zaśmiecała każdego posta a jednocześnie będę w stanie wam pokazać, że "coś się dzieje"(ktoś jeszcze pamięta tego księdza?)

Przy okazji dopowiem, że jeśli macie jakiekolwiek zdjęcia z różnymi błędami, wysyłajcie mi je na adres bigheroesgirl@gmail.com

A teraz czas na obiecane zdjęcia:

Lepiej nie będę komentować.


No, lewitujące skrzynie to w Star Stable normalność. W końcu chyba pamiętamy pogrążonego w stanie spoczynku Billa (nie pamiętam jak się nazywał, załóżmy że Bill), prawda?
Tym sposobem znaleźliśmy jego kuzynów. Latające przesyłki.


Dobra, o tym muszę opowiedzieć.
MOGĘ SIĘ ZAŁOŻYĆ, ŻE GDYBYM PRÓBOWAŁA TO ZROBIĆ SPECJALNIE W ŻYCIU BY MI SIĘ NIE UDAŁO, EWENTUALNIE ZABIŁABYM MOJEGO KONIA. A TUTAJ?! PRZEZ PÓŁ GODZINY OGARNIAŁAM WYJŚCIE!
Chociaż po ostatnich wydarzeniach (czyt. problemach rzeki i mojego żyjącego na krawędzi konia) powinnam być do tego przyzwyczajona...


Owszem. To również normalne. Stoję sobie spokojnie na promie do Jarlaheim i nagle prom mi ucieka. A ja zostaje na wodzie. Przy okazji statek za mną prawie mnie zabił, ale to szczegół.

Dobra, na dzisiaj to tyle.
Jeśli macie jakieś śmieszne bugi, jak wcześniej pisałam, piszcie i wysyłajcie zdjęcia na meila, to będę je dodawać z podpisami do postów z serii która pojawi się za kilka dni. 
Piszcie też w komentarzach co myślicie o nowym wyglądzie bloga, bo bardzo mi zależy na waszej opinii.

Do napisania!
Julie

7 maj 2016

ZWIEDZANIE JORVIK I ŻYCIE NA KRAWĘDZI

Hej wszystkim ♥
Od razu mówię, że ten post był kompletnie nieprzemyślany i pisany o 22, więc nie oczekujcie zbyt dużo.
No, początek załatwiony.

Dzisiaj mam dla was randomowe zdjęcia z mojego zwiedzania Jorvik, a dokładniej miejsc w których nigdy w życiu nie byłam. Zacznijmy może od tego, że generalnie 1/3 czasu w moim SSO poświęcam na bieganie w niewiadomym kierunku. Wyłączam cały interfejs, wybieram w którą stronę chcę jechać, i jadę. Trudno jest więc w takiej sytuacji po kilku miesiącach grania nie być w jakimś miejscu, prawda? Jako że jak już wspominałam jestę jastrzębię orientacji, okazało się, że jeszcze ani razu nie byłam na Zapomnianych Polach, Centrum Obserwacyjnym i w dolnej części głuchych lasów. ANI RAZU! 
Postanowiłam się więc wam na szybko pochwalić niesamowitymi odkryciami jakie zauważyłam będąc w tych miejscach oraz bugami które pewnie mało z was w trakcie grania zauważyło.

Przy okazji przez tego kuca mało co nie umarłam, bo miał POWALAJĄCĄ szybkość w wysokości 2 pkt. Wow.





  
A teraz czas na wyczekiwane bugi. 
Jak widzicie na zdjęciach poniżej, rzeka miała jakieś problemy i co dwie sekundy zmieniała kolor. 
Przy okazji dopowiem, że w niebie nic się nie zmieniało, więc to nie była kwestia odbicia. Acha, warto też wspomnieć że kiedy odchodziło się od tego miejsca w którym stałam wszystko wracało do normy i rzeka znowu była granatowa.



Mój koń też ma problemy. Żyje na krawędzi.


Na dzisiaj to tyle. Dajcie znać, co chcielibyście zobaczyć w następnym poście!
Do napisania!
Julie